Opony do samochodów osobowych/Van/4x4

Bieganie tyłem

Bieganie tyłem

Dzięki, ale pójdę schodami - Thomas Dold o fascynacji bieganiem do tyłu i po schodach.

 

Thomas Dold, goni za niezwykłymi zwycięstwami. Zdobył siedem rekordów świata w biegu tyłem i 45 tytułów w biegu po schodach.

W wywiadzie dla Continental GripWorld mówi on o tym, dlaczego każdy zawodnik powinien od czasu do czasu biegać do tyłu, co jest tak wyjątkowe w biegu po schodach i jaki ma związek z niemiecką legendą telewizji, Thomasem Gottschalkiem.

Thomas Dold, urodzony w 1984 roku, jest jednym z najbardziej utytułowanych sportowców na świecie. Posiada siedem rekordów świata w biegu do tyłu i w sumie 45 pierwszych miejsc w biegu po schodach, w tym siedem zwycięstw w Empire State Building Run Up w Nowym Jorku - i wciąż znajduje czas na ukończenie studiów ekonomicznych. Dziś Dold pracuje jako trener wykonawczy, prowadzi seminaria behawioralne dla korporacji i służy jako trener biegaczy zawodowych i amatorskich. Zdjęcie: Marcel Meister


Dziękuję Thomas, za znalezienie czasu, by zadzwonić do nas w tak krótkim czasie. Jesteś teraz w pociągu?

Zgadza się. Jestem w drodze na trening we Frankfurcie. Mam specjalne pozwolenie na bieganie w Wieży Głównej, która jest najwyższym wieżowcem w Niemczech - ma około 200 metrów wysokości. Klatka schodowa wieży jest idealna do treningu. Są to moje ulubione schody - 52 piętra i tysiąc kroków, po których biegałem już tysiące razy.

 

Mieszkasz na wsi. Musi być tam ciężko z dostępem do wieżowców...

Tak, można tak powiedzieć (śmiech). Gdybym mieszkał w dużym mieście, na pewno byłoby to lepsze dla treningu i ułatwiłoby wiele rzeczy.

W pobliżu mojego miejsca zamieszkania, w winnicy, jest długi lot po schodach. Do szczytu jest 90 metrów, a dojście tam jest niezłym treningiem! Ale prawda jest taka, że można trenować tylko po schodach biegnących po prawdziwych schodach w budynku. Schody są tam bardziej strome, dłuższe i wyższe. Chodzi o to, aby założyć buty do biegania i zobaczyć, ile pięter można wspiąć się w swoim tempie wyścigu. A do tego potrzebuję klatki schodowej, takiej jak ta w Wieży Głównej.

 

Posiadasz siedem rekordów świata w biegu do tyłu i zdobyłeś 45 zwycięstw w biegu po schodach. Co, u licha, skłoniło Cię do podjęcia tych dwóch dyscyplin?

Wychowałem się u podnóża Schwarzwaldu. A w Schwarzwaldzie, mamy góry. Więc właśnie tam zacząłem biegać. W 2003 roku po raz pierwszy próbowałem biegać do tyłu i od razu złapałem bakcyla. Jeśli chodzi o bieganie po schodach, to nie jest to wielkia zmiana z biegania po górach do biegania po schodach. To się po prostu stało. Miałem 18 lat i szukałem nowych wyzwań.


Pomóż nam zrozumieć, jak wygląda bieganie po schodach. Czy nie jest to trochę klaustrofobiczne, ścigać się po wąskich schodach z tuzinami innych biegaczy?

Większość klatek schodowych jest rzeczywiście trochę ciasna, przynajmniej na bieganie. Nigdy nie ma wystarczająco dużo miejsca dla dwóch osób, by biec obok siebie. W Nowym Jorku, gdzie wygrałem najwięcej wyścigów, w rzeczywistości masz 100 osób jednocześnie biegających w kierunku pierwszego stopnia. A żeby dostać się na klatkę schodową, wszyscy muszą wbiec tymi samymi drzwiami - a to są zwykłe, średniej wielkości drzwi. Więc oczywiście jest to wąskie gardło. Wszyscy przeciskają się, jeden po drugim, trochę jakby chcieli przejść przez ucho od igły.

W 2013 roku Thomas Dold zwyciężył w China World Summit Wing Hotel Vertical Run w Pekinie. Wspiął się na 2 041 kroków w rekordowym czasie 9:55 minut. Zdjęcie: China World Summit Wing

Dodatkowo każda klatka schodowa jest zaprojektowana inaczej. Jak to wpływa na Twoją strategię działania? Czy ty w ogóle ją masz?

Na koniec dnia, najlepszą strategią jest zazwyczaj po prostu spróbować biec na górę tak szybko, jak to możliwe. To, co daje Ci przewagę, to nie to, jak dobrze znasz budynek, ale to, czego nauczysz się z doświadczenia.


Kiedy patrzysz teraz na schody, czy kiedykolwiek widzisz je jako normalny sposób poruszania się po budynku? Czy też gdy jesteś na wakacjach w Paryżu, czujesz chęć wejścia na Wieżę Eiffla w rekordowym czasie?

Oczywiście, że widzę schody inaczej. Wielu ludziom schody kojarzą się z wysiłkiem. I mi też - ale także z radosnymi chwilami. Co ułatwia mi częstsze wchodzenie po schodach. Nie mam mentalnej bariery, która by mnie powstrzymywała. To zaleta, ale każdy może się jej nauczyć. Każdy może podjąć decyzję - bez względu na to, na ile schodów ma się wspiąć - dzięki, ale ja pójdę po schodach, będę ćwiczyć. W każdym razie, windy są zbyt wolne. Zanim tam dotrą i zatrzymają się na każdym piętrze, wchodzę już po schodach tam, gdzie chcę iść. I mam też trochę ćwiczeń. Ale ja osobiście nie czuję, że muszę wbiegać na każdy piętro schodów. Nie miałabym żadnego problemu z wchodzeniem po schodach Wieży Eifel w wolnym tempie!

Thomas Dold trenuje na klatce schodowej Wieży Głównej we Frankfurcie. Zdjęcie: Marcel Meister

Porozmawiajmy o bieganiu do tyłu. Do pierwszego wyścigu na mistrzostwach Niemiec przystąpiłeś bez żadnych przygotowań - i wygrałeś. Jak to w ogóle możliwe?

To było trochę spontaniczne. Trenowałem raz, po prostu żeby zobaczyć, jak się biega do tyłu. A potem po prostu dołączyłem do wyścigu w kategorii "Kobiety i dzieci". Byłem naprawdę szybki i przekroczyłam linię mety w zaledwie 4:07 minuty.

Zazwyczaj zwycięzcą wyścigu pro jest również zwycięzca ogólny. Ale zawodowiec był w rzeczywistości o sześć sekund wolniejszy. Organizatorzy wyścigu też nie mogli w to uwierzyć - że jeden z amatorów pobiegł tak szybko. Nagle zostałem mistrzem Niemiec. Ale wtedy jeszcze można było wygrać z czasami, które dzisiaj nie miałyby szans. Dziś każdy kilometr wyścigu na 10 km biegam w średnim tempie, które jest o 20 sekund szybszy. Mój rekordowy czas na kilometr to 3 minuty 18 sekund.

 

Kiedy biegniesz do tyłu, czy nie wpadasz na rzeczy - lub innych biegaczy? I czy nie masz sztywnego karku od ciągłego patrzenia przez ramię? 

Nie - nie mam sztywnego karku, bo nie patrzę za siebie. Mam kogoś na rowerze, kto mnie prowadzi. Widzę go, a on widzi, co się dzieje za moimi plecami. Więc mówi mi, czy na coś wpadnę. Oczywiście, że to sprawia, że jest to trudne psychicznie. Musisz całkowicie zaufać swojemu partnerowi, on służy mi za moje oczy, że tak powiem. A przede wszystkim, musisz zaufać samemu sobie. Bieganie do tyłu to świetny sposób na zbudowanie wiary w siebie.


 

Jak zwykle ludzie reagują, gdy mówisz, że wolisz biegać do tyłu?

Wiele osób uważa, że pomysł biegania do tyłu jest dość zabawny. Ale kiedy mówię komuś, kogo hobby jest bieganie, że mój czas 10k wynosi 38:50 minut, są oni dość zdumieni, ponieważ mój czas do tyłu bije ich czas do przodu! Przecież dużo trenuję. A chęć wypróbowania nowych rzeczy jest w mojej krwi. Bieganie do tyłu to nie jest powszechny sport. Nie ma o tym tuzinów książek, więc sam musisz się o tym przekonać. Jesteś jedyną osobą, która może poprawić swoje wyniki. Nie każdy może to zrobić, ale jest to przydatny atut w pracy, szczególnie jeśli jest się na stanowisku kierowniczym. Bieganie do tyłu może pomóc ci rozwinąć umiejętności przywódcze, których potrzebujesz.


Powiedziałeś kiedyś, że szczytowe wyniki możesz osiągnąć tylko wtedy, gdy osiągniesz wewnętrzną równowagę, gdy Twoje ciało i umysł są w równowadze. Jak osiągnąć tę równowagę?

Równowaga naprawdę odgrywa ważną rolę. Bieganie tyłem i bieg po schodach, są bardzo ważne dla budowy ciała. Bieganie po schodach jest bardzo dobre dla budowania siły w górnej części ciała, tułowiu i nogach. A bieganie w tył jest świetną alternatywą dla ćwiczeń na plecach - co z kolei daje Ci przewagę, gdy biegniesz do przodu. Naprawdę mogę polecić go wszystkim sportowcom. Aby osiągnąć równowagę psychiczną, prawdopodobnie trzeba zrobić trochę więcej niż tylko bieganie po schodach i do tyłu. Ważna jest tu autorefleksja, poczucie humoru i pozytywne nastawienie do życia. To daje ci odporność na niepowodzenia.

Thomas Dold pracuje nad swoim biegiem do tyłu. Zdjęcie: prywatne

Wielu sportowców jest nastawionych na pobijanie rekordów i nie tylko oni. Dlaczego ludzie mają taką obsesję na punkcie bycia najlepszymi?

Myślę, że to podstawowe ludzkie pragnienie. Jeśli nie bylibyśmy skłonni do ciągłego doskonalenia się, nasza cywilizacja wyglądałaby dziś zupełnie inaczej - pewnie nadal poruszalibyśmy się na czworakach. Ale na szczęście w pewnym momencie ktoś zrozumiał, że chodzenie jest lepsze niż czołganie się. To dążenie do ciągłego doskonalenia się jest czymś, co widać przede wszystkim u dzieci. Często myślę, że niektórzy dorośli zgubili tę chęć gdzieś po drodze. Oczywiście są też inne, zewnętrzne czynniki. Na wielu imprezach biegowych zauważyłem, że każdy uczestnik otrzymuje medal, zarówno dzieci, jak i dorośli. To świetnie, oczywiście, gdy każdy ma swój medal i certyfikat. Z drugiej strony, jeśli tylko pierwszy, drugi i trzeci zawodnik otrzyma medal, to te medale są bardziej cenione. Dążenie do osiągnięcia czegoś wyjątkowego i do bycia za to nagrodzonym jest czymś, co łączy wszystkich ludzi. A zdolność do ciągłego doskonalenia się jest niezwykle przydatna, nie tylko w sporcie, ale we wszystkich aspektach życia.

 

W 2008 roku miałeś bardzo niezwykłe doświadczenie. W niemieckim programie telewizyjnym "Wetten, dass..." ("Wanna bet?"), prowadzony przez Thomasa Gottschalka, poszedłeś zmierzyć się z "budowniczym" - miejskim wspinaczem. Rene Gabris pokonywał odległość po zewnętrznej stronie wieżowca, a ty wbiegłeś po schodach do środka. W końcu twój przeciwnik pokonał cię o 3 sekundy i musiałeś zmierzyć się z porażką przed milionową publicznością...

To była moja najlepsza porażka w historii. To było ekscytujące przeżycie. Z jednej strony, było to jedno z najbardziej wyszukanych wyzwań na wolnym powietrzu, jakie kiedykolwiek miały miejsce. Mój przeciwnik otrzymał ponad 56 procent głosów widzów na najlepszy zakład w spektaklu, co odzwierciedla to, jak bardzo obgryzający paznokcie konkurs zaoferowaliśmy publiczności. A przecież "Wetten, dass..." to nie był program sportowy, to był różnorodny program, a Thomas Gottschalk to legenda w Niemczech. Więc w końcu, wygrana nie była dla mnie najważniejszym aspektem tego doświadczenia. Osobiście, było to ważniejsze, kiedy w następnym tygodniu wygrałem wyścig w Singapurze. Program telewizyjny był po prostu świetną zabawą.


To kiedy planujesz swój pierwszy bieg do tyłu schodami?

(Śmiech) Wciąż desperacko szukam trenera i pracuję nad swoim stylem. Wszystkie żarty na bok, bieg do tyłu schodami jest nawet anatomicznie nie możliwy! Przynajmniej nie na  poziomie współzawodnictwa. Musiałbyś stanąć na palcach swojej stopy, podnosząc piętę do następnego kroku. To byłoby samobójstwo przy dużej prędkości.

Sprawdź, co dzieje się w mediach społecznościowych:


Ciekawostki ze świata biegaczy

Biegające kobiety

Vintage image of women participating in a race and taking off at the starting line

Gdyby nie te niesamowite kobiety, współczesne bieganie mogłoby wyglądać zdecydowanie inaczej.

Czytaj więcej

Sportowcy z aspiracjami

Krótkie, ale strome wyzwanie; jak sportowiec Johannes Rydzek ustanowił rekord świata, biegnąc w butach z podeszwami Continental o maksymalnej przyczepności.

Czytaj więcej

Bieganie tyłem

Thomas Dold, goni za niezwykłymi zwycięstwami. Zdobył siedem rekordów świata w biegu tyłem i 45 tytułów w biegu po schodach.

Czytaj więcej