Opony do pojazdów ciężarowych i autobusów

stage_goods_TT

Opony ciężarowe Segment Goods

Copy… please!

article_66w_image1

Kopiowanie czyjejś pracy nie jest zwykle zachowaniem akceptowalnym. Ale nie wszystkie firmy wyznają tą zasadę. Thierry Wipff, dyrektor ds. produkcji opon do pojazdów użytkowych, chce, by jego pracownicy współpracowali, a nie rywalizowali ze sobą.

Kiedy Thierry Wipff po raz pierwszy przedstawił swoje pomysły dyrektorom poszczególnych zakładów, spotkał się z zaskoczeniem: różne firmy oferujące opony do pojazdów użytkowych powinny przestać rywalizować ze sobą. Zamiast tego powinny kopiować rozwiązania innych? Jego plan był nie tylko nowością. Był całkowitym zaskoczeniem.

Dyrektorzy zakładów z całego świata - z Mount Vernon w USA, Petaling Jaya w Malezji, Modipuram w Indiach oraz Otrokovic w sąsiednich Czechach - spotkali się na warsztatach w słowackiej miejscowości Puchov, gdzie znajduje się należąca do Continental fabryka opon do pojazdów użytkowych. „Wielu z nich spodziewało się czegoś zupełnie innego” - twierdzi Wipff. Każdy chciał być dyrektorem najlepszej fabryki opon do pojazdów użytkowych w grupie Continental, zgodnie z wyznawaną przez firmę zasadą „dążenia do zwyciężania”. Lecz dla szefa produkcji to nie było wystarczającym wyzwaniem: „Konkurujemy już z innymi producentami opon; nasze własne zakłady grupy Continental nie są konkurentami.”

„Co dzisiaj skopiowaliście?”

Continental jest już czwartym pod względem wielkości producentem ogumienia na świecie, lecz chce wskoczyć na trzecią pozycję. „Aby osiągnąć ów cel, musimy zapewniać klientom oczekiwany przez nich poziom jakości. Możemy to zrobić tylko wtedy, kiedy pracownicy - na wszystkich poziomach - będą dzielić się wzajemnie pomysłami - od usprawnień technicznych, przez produkcję, po zarządzanie jakością” - wyjaśnia Thierry Wipff. Na czym polega wyzwanie? Benchmarking - czyli porównywanie poszczególnych zakładów - jest dopuszczalny. Ale czy dopuszczalne jest również stosowanie podejścia „kopiuj i wklej”? „Oczywiście” - twierdzi Wipff. Obok ducha walki, nieustannej gotowości do uczenia się nowych rzeczy - również od innych - stanowi ono integralną część filozofii „dążenia do zwyciężania.” „Naszym celem jest osiągnięcie najlepszych z możliwych wyników. Realizacja owego celu zależy w dużej mierze od szeroko pojętej wymiany pomysłów i informacji w ramach naszego globalnego zespołu” - objaśnia Wipff. „Nie musimy za każdym razem na nowo wymyślać koła.”

Podczas wizytacji zakładów, które ów doświadczony inżynier nazywa sesjami „spacerów i rozmów”, czasami zadaje pracownikom konkretne pytania: „Co dzisiaj skopiowałeś?” „Na początku, wszyscy byli mocno zaskoczeni” - twierdzi Wipff. Ale teraz już przyzwyczaili się i coraz częściej mają przygotowaną pozytywną odpowiedź. Nawet jeśli ktoś zmaga się z awarią sprzętu, Wipff pyta: „Czy pytałeś kolegów z innych zakładów? Może im też przytrafił się podobny defekt?” W ten sposób często można trafić na gotowe rozwiązanie.

Zmaganie się z mentalnością „własnego podwórka”

Mentalność „własnego podwórka” to typowa dla niektórych organizacji sytuacja, w której różne działy lub grupy nie chcą dzielić się informacjami bądź wiedzą z innymi osobami w ramach tej samej firmy. Większość pracowników boi się, że staną się przez to możliwi do zastąpienia, a przez to zbędni.  Lecz zdaniem Thierry'ego Wipffa, w Continental nie ma powodów do takich obaw. „Potrzebujemy wszystkich naszych zakładów, bo każdy z nich wytwarza określony rodzaj opon przeznaczonych na konkretne rynki.” Dzisiaj, nowoczesne firmy są niczym szkoły, gdzie największy nacisk kładzie się na uczenie się od siebie nawzajem. Nowoczesne firmy muszą wprowadzić takie same zasady obowiązujące pomiędzy poszczególnymi działami, krajami, a nawet pomiędzy zakładami. Jest to kluczowe dla zachowania przewagi konkurencyjnej oraz osiągnięcia ambitnych celów dotyczących rozwoju firmy.

Lecz zanim podzielimy się tym, co jest dobre, musimy zidentyfikować wartościowe, nadające się do kopiowania rzeczy. „Sporządziliśmy listę obszarów, w których dany zakład doskonale sobie radzi” - wyjaśnia Wipff. Te „obszary doskonałości” obejmują tak różne dziedziny jak wyjątkowo staranne utrzymanie maszyn pozwalające na znaczne oszczędności energii, czy bardzo dobra strategia dotycząca zatrudniania nowych pracowników. Wipff z przyjemnością ogłasza, że „wyniki są bardzo obiecujące.” „Nie chodzi o to, aby wszyscy kopiowali rozwiązania stosowane w jednym zakładzie. Każda fabryka musi wprowadzać innowacje i pokonywać własne wyzwania. Dzięki temu możemy uczyć się od siebie wzajemnie.” 

Zrozumieć obce kultury

Aby ułatwić ową wymianę pomiędzy poszczególnymi krajami, w firmie wymagana jest znajomość angielskiego. Nawet Thierry Wipff nie mówi na co dzień w pracy po niemiecku, choć od pięciu lat jego bazą jest Hanower w Niemczech. Po prostu nigdy nie miał takiej potrzeby. „Okazywanie szacunku innym kulturom jest szczególnie ważne” - zauważa Wipff. Ów Francuz, który dorastał w Maroku, jest przyzwyczajony do zjawiska „szoku kulturowego” i nauczył się radzić sobie z nim jeszcze jako dziecko. Było to doświadczenie, dzięki któremu dzisiaj czuje się pewnie i bezpiecznie: „Jako międzynarodowa firma, wchodzimy na rynki, na których mamy do czynienia z lokalnymi kulturami. Nie możemy ich zmieniać, możemy je tylko zrozumieć” - dodaje Wipff. „Różnorodność wiąże się z tym, że nie ma rozwiązania idealnie pasującego do każdych warunków. Każda kultura cechuje się własnymi, unikalnymi wartościami.”

Aby odnieść sukces, cały zespół musi dobrze współpracować. „Tak jak w piłce nożnej” - wyjaśnia Wipff. „Zwycięża nie drużyna, która ma największą gwiazdę, lecz ta, w której zawodnicy potrafią wykorzystać mocne strony wszystkich graczy, by osiągnąć wspólny sukces.”